rajmund_pollak.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
rajmund_pollak.blog.bielsko.pl/rss
Archiwum newsów - październik 2016

wolyn_plakat_160x160

Ideologia banderyzmu połączonego z ukraińskim nazizmem jest współcześnie równie niebezpieczna dla niepodległości Polski jak w okresie II Wojny Światowej.


Prezydent Poroszenko ze swoją gloryfikacją UPA oraz większość parlamentarna Ukrainy, która uchwaliła m.in.: że...[....]"podważanie chwały UPA oraz dokonań Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Stepana Bandery będzie karana więzieniem"[...] stanowią największe w XXI wieku zagrożenie dla biologicznej egzystencji Polaków.

Na Kresach II Rzeczpospolitej mieszkało około 5 milionów Ukraińców, spośród których Rosjanie rekrutowali kolaborantów NKWD dostarczających listy Polaków, wywożonych na Sybir po 17 września 1939roku, natomiast Niemcy od początku wojny z ZSRR (czyli od 21 czerwca 1941 roku) zostali entuzjastycznie poparci zarówno przez banderowców jak i większość nie zrzeszonych Ukraińców w mordowaniu Polaków, Żydów i Ormian. Naziści ukraińscy wymordowali na terenie województw wołyńskiego, stanisławowskiego, lwowskiego, lubelskiego i całych Kresach nie mniej naszych Rodaków niż hitlerowscy. Powstała nawet cała dywizja ukraińskich hitlerowców pod nazwą SS Galizien.

Szowiniści ukraińscy nie ograniczyli się do ludobójstwa na Kresach, ale znany jest również fakt „wkładu" Ukraińców w bestialstwach dokonanych w naszej stolicy podczas tłumienia przez Niemców Powstania Warszawskiego. Rabunki i mordy dokonywane przez Ukraińców na Polakach nie zakończyły się w dni kapitulacji Niemiec 8 maja 1945 roku, lecz trwały jeszcze przez szereg lat po zakończeniu II Wojny Światowej nie tylko na terenie dawnych Kresów R.P., lecz także na terenie okrojonego przez USA, Wielką Brytanię i ZSRR w Jałcie komunistycznego PRL-u.

Mniejszość ukraińska w PRL nigdy nie poparła ruchów niepodległościowych Polaków, które wybuchały w latach 1956, 1968, 1970, ani narodzonej w 1980roku NSZZ „Solidarność". Reżim generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka mógł liczyć w okresie stanu wojennego na lojalność zarówno mniejszości niemieckiej jak i mniejszości ukraińskiej zamieszkującej w PRL. Po upadku dyktatury generałów elity post-okrągłostołowe pomogły Ukrainie odzyskać niepodległość i wspierały to państwo w odbudowie po latach komunizmu, za co rządy Ukrainy okazują Polakom pogardę i lekceważenie. Ideologia prezentowana wcześniej przez UPA, SS Galizien oraz Organizację Ukraińskich Nacjonalistów stała się fundamentem kolejnych władz już niepodległej Ukrainy. Prezydent Juszczenko ogłosił ludobójcę Stepana Banderę bohaterem narodowym Ukrainy, a kolejny nazista Poroszenko ogłosił publicznie na cały świat, że jako Prezydent Ukrainy jest dumny z dokonań UPA. Zatem całkiem współczesne, demokratyczne władze w Kijowie są dumne z wymordowania przez ukraińskich nazistów ponad 200.000 bezbronnych Polaków.

Co na to władze w Warszawie? Kolejne „nasze" rządy od lewicy poprzez centrum aż do lewej prawicy wspierają finansowo, logistycznie i...wojskowo banderowską Ukrainę. Lansowane jest fałszywe hasło, że rzekomo bez niepodległej Ukrainy nie może być niepodległej Polski. Jest to propagandowy slogan finansowany przez lobby banderowskie z USA i Kanady, bo przecież każdy powinien o tym wiedzieć, że Rzeczpospolita istniała wiele setek lat wcześniej aniżeli powstała Ukraina, a zatem niepodległość Polski nigdy nie była w jakikolwiek sposób związana z niezawisłością Ukrainy,

Sejm i Senat R.P. zupełnie pomija sprawę zagrożenia dla przyszłości Polski przez niekontrolowany napływ Ukraińców do Naszej Ojczyzny. Wśród przybyszów ze wschodu korzystają z naszej gościny również naziści ukraińscy, którzy domagają się (na razie po cichu) przyłączenia do Ukrainy całych polskich Bieszczad, takich miast jak Przemyśl i Lublin, a skrajni nacjonaliści posuwają się nawet do twierdzeń, że..."Kraków tak jak Lwów też powinien być jednym z miast niezawisimoj Ukrainy"...

Redaktor Pospieszalski ujawnił w TVP1, że w Polsce przebywa już ok. 2.000 000 Ukraińców. To już jest potężny, dobrze zorganizowany Koń Trojański, który ma swoich posłów nawet obecnym Sejmie R.P. oraz dysponuje nową bandą pseudohistoryków, gloryfikujących UPA. Na terenie Ukrainy postawiono już ponad 100 pomników Stepana Bandery i imigranci ukraińscy coraz częściej próbują stawiać takie same nazistowskie memoriały na terenie R.P. w dodatku za polskie pieniądze. W tym samym programie TVP1 taki apologeta UPA z już polskim obywatelstwem powiedział publicznie m.in., że [...] „Stepanowi Banderze są stawiane pomniki, nie za to, że mordował Polaków, lecz za to, że walczył przeciw sowietom"...[....] Posługując się tak pokrętnym tokiem rozumowania można zauważyć, że Hitler też przecież walczył przeciw ZSRR, a jednak nikt w Niemczech nie stawia mu za to pomników. Różnica między RFN i Ukrainą jest zasadniczo taka, że w obecnym prawodawstwie niemieckim nazizm jest karalny i za stawianie pomników ludobójcom spod znaku swastyki idzie się tam pod sąd, a na Ukrainie jest odwrotnie! Obecnie nie wolno ani w Kijowie ani w innych miejscowościach naszego sąsiada podważać zasadności ludobójstwa dokonanego na Polakach, Żydach, Ormianach i innych narodowościach przez rzekomych „bohaterów UPA, SS Galizien czy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów." Za ujawnienie zbrodni UPA i Stepana Bandery można na współczesnej Ukrainie być sądzonym! Dlatego właśnie zakazano na Ukrainie oficjalnego rozpowszechniania doskonałego filmu reżysera Wojtka Smarzowskiego pt.: „Wołyń", który dokumentuje ludobójstwo dokonane na Polakach i Żydach na terenie nie tylko Wołynia przez nazistów ukraińskich i dzicz wiejską tej samej narodowości. Inspiracją tegoż wielkiego dzieła sztuki filmowej stała się książka wybitnego patrioty Stanisława Srokowskiego pt.: „NIENAWIŚĆ".

Ocenia się że na Wołyniu mieszkało przed złowieszczą datą 17 września 1939roku kilka milionów Ukraińców, jednak w sumie żyło tam znacznie więcej Polaków i Żydów. Warto sprawdzić ilu obecnie zamieszkuje Polaków i Żydów na tych samych terenach aktualnej Ukrainy, a wtedy będzie nam łatwiej zrozumieć za co tak naprawdę elity w Kijowie czczą pomnikami ukraińskich nazistów. Film pt.: „Wołyń" jest dokumentalnie bardzo rzetelny, co potwierdzają żyjący w Bielsku-Białej Kresowiacy, którzy musieli uciekać z Kresów przed siekierami, widłami, nożami, bagnetami i kopaczkami zbrodniarzy ukraińskich. Film nie jest jednostronny, gdyż pokazuje również uczciwych Ukraińców. Symptomatyczne i prawdziwe są sceny pokazujące jak potomek Rusinów nie zgadza się zamordować swojej żony na rozkaz UPA tylko dlatego, że jest Polką! Film pokazuje, że UPA mordowało ochoczo własnych pobratymców, tylko za to, że nie godzili się zostać ludobójcami.

Różnica między współczesną polityką władz Ukrainy i Niemiec jest jeszcze taka, że nigdy w Bundestagu nie atakowano Polski za filmy potępiające hitleryzm, natomiast w parlamencie Ukrainy film o zbrodniach nazistów z UPA wywołał nieuzasadnioną niczym antypolską histerię.

W tym samym czasie kiedy na terenie ZSRR Stalin wprowadził przymusową kolektywizację i zagłodził na śmierć wiele milionów Ukraińców, to na Kresach II R.P chłopi ukraińscy mogli swobodnie uprawiać swoje prywatne ziemie i żaden Ukrainiec nie umarł z głodu w Polsce przed 17 września 1939 roku! A jednak podczas II Wojny Światowej Rosjanie byli traktowanie przez Ukraińców znacznie przyjaźniej niż Polacy określani przez bandy rzezimieszków UPA pogardliwym słowem „Lachy".

Polska nie może się godzić na zagładę pamięci o Kresach. Film „Wołyń" powinien inspirować w nas nowe hasło: SŁAWA RZECZPOSPOLITEJ I CHWAŁA POLAKOM POLEGŁYM ZA WOŁYŃ! I to hasło powinni powtarzać wszyscy oficjalni przedstawiciele RP na spotkaniach z banderowskimi władzami dzisiejszej Ukrainy!

Innym banderowskim kłamstwem jest twierdzenie, że każdy kto krytykuje UPA wspiera Putina. Czy to jest prawdziwa wrogość wobec Rosji jeżeli apologeta Bandery publicznie twierdzi, że toczy wojnę z Rosją, ale do tej pory oficjalnie, to żadnej wojny nie wypowiedział, a nawet nie zerwał stosunków dyplomatycznych między Kijowem i Moskwą?

Równolegle natomiast do tej wojennej retoryki, Poroszenko całkiem pokojowo prowadzi prywatne interesy z tą samą Rosją i osiąga gigantyczne zyski na tamtym terenie, a Putin, który ogłosił ochoczo sankcje wobec polskiej żywności jakoś nie kwapi się aby zablokować żyłę złota z jakiej korzysta zupełnie prywatnie na terenie największego terytorialnie kraju świata obecny prezydent Ukrainy!

Rajmund Pollak

2016-10-23 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Z uwagi na fakt, że zaprotestowałem przeciw bezprawnemu i brutalnemu użyciu siły przeciwko spokojnemu obywatelowi przez Straż Marszałkowską w dniu 20 lipca.2016 roku, to bardzo ucieszyła mnie wiadomość, że Marszałek Sejmu Marek Kuchciński złożył wniosek o odwołanie szefa Kancelarii Sejmu Lecha Czapli.

Wniosek Kuchcińskiego trafił do sejmowej komisji regulaminowej i spraw poselskich.

Wprawdzie Straż Marszałkowska nie ośmieliła się wyprowadzić siłą Lecha Czapli z jego własnej kancelarii, ale też nie stanęła murem za swoim idolem i Czapla został zdymisjonowany, co daje nadzieje na dalszę eliminację z ulicy Wiejskiej w Warszawie orędowników postkomuny.

Mam nadzieję, że następnymi w kolejce do wyrzucenia z Sejmu R.P. będą Komendant Straży Marszałkowskiej oraz ośmiu funkcjonariuszy, którzy naruszyli w dniu 20 lipca 2016 roku moją nietykalność osobistą!

Straż Marszałkowska nie może zachowywać się jak dawne ZOMO i powinna konsultować swoje akcje siłowe z Marszałkiem Sejmu, natomiast na moje pytanie na jakiej podstawie prawnej zostałem zaatakowany, jeden z funkcjonariuszy stwierdził, że na rozkaz Komendanta Straży Marszałkowskiej!

Gdy zapytałem czy wie o tym rozkazie Marszałek Sejmu, to strażnik w białym mundurze stwierdził, że jego przełożonym jest Komendant, a nie Marszałek Sejmu!

Panie Komendancie Straży Marszałkowskiej przy ul. Wiejskiej w Warszawie podaj się Pan sam do dymisji i wstydu Pan sobie oszczędź!!!

Rajmund Pollak

2016-10-12 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

„GAZETA Wyborcza" z 9 września 2016roku opublikowała paszkwil na mój temat w dziale „Widziane zza miedzy", choć w rzeczywistości mamy do czynienia z atakiem zza węgła, przeprowadzonym przez Marka Nycza.

Autor tego prymitywnego tekstu próbuje wytłumaczyć swoją własną nieudolność ..."desantem z Bielska"! (dosłowny cytat z GW)

W niedzielę 4. września b.r. zwiedzając Wadowice dostrzegłem na Bibliotece Publicznej afisz zapraszający na debatę z udziałem tzw. „progresywnych prezydentów, burmistrzów i wójtów". Słowo „debata" w ujęciu Słownika Języka Polskiego PWN oznacza m.in.: [...] omawianie zagadnień, dyskusję, roztrząsanie problemów, obrady, dysputę itp.[...]

Zatem nie jest to monolog, ani spektakl jednego aktora. Tymczasem gdy wybiła godzina 16.oo, to okazało się, że pan Marek Nycz, (który miał za zadanie debatę poprowadzić), wcale nie przejawiał ochoty do jakiegokolwiek zagajenia, lecz tylko nerwowo spoglądał w stronę drzwi w oczekiwaniu na pojawienie się lidera „progresywnych" Roberta Biedronia, który się spóźniał. Dopiero gdy wreszcie dotarł na spotkanie Prezydent Słupska, to dziennikarz „Gazety Wyborczej" obudził się z letargu regresywnego, ale nie bardzo wiedział jak ten cały spektakl poprowadzić i po prostu oddał głos Biedroniowi.

Tuż za Prezydentem Słupska umieszczony był plakat z nazwą niemieckiego sponsora „progresywnych", dlatego zapytałem Biedronia czy jest on zwolennikiem antypolskiego Ruchu Autonomii Śląska. W odpowiedzi, Prezydent Słupska nie tylko potwierdził, że jest zwolennikiem autonomistów, ale dodał, że popiera RAŚ jako mniejszość Ślązaków. Bardzo mnie zbulwersowała ta wypowiedź, gdyż jako mieszkaniec województwa śląskiego czuję się Polakiem, a nie jakąś wyimaginowaną „mniejszością".
Chciałem debatować z Biedroniem na temat RAŚ, ale on nie miał ochoty na merytoryczną debatę, lecz zaproponował, abym.... wyszedł z nim z sali na zewnątrz. Była to propozycja dosyć osobliwa, bo oto przyjechał Prezydent jednego z miast na debatę z drugiego końca Polski i nagle zamiast publicznej dyskusji, zaproponował... spotkanie na osobności. Ja tej propozycji nie przyjąłem, co bardzo oburzyło dziennikarza Marka Nycza, który zakwalifikował moją odmowę jako:..."dowcipkowanie na temat orientacji seksualnych niektórych osób" (cytat z artykułu GW autorstwa Marka Nycza). Wtedy jedna z progresywnych pań obecnych na sali ubliżyła mi, że jestem pijany i zażądała wezwania Policji.

Po fiasku perspektywy na rozmowę na osobności, Biedroń wziął do ręki mikrofon i zaczął opowiadać m.in. o małych miasteczkach, a gdy zapytałem go: co według niego jest małym miastem, to zamiast odpowiedzi oświadczył, że on w takich warunkach nie będzie prowadził debaty i... uciekł z sali Biblioteki Publicznej na zewnątrz przy całkowicie regresywnej postawie Marka Nycza, który rzekomo miał poprowadzić progresywnych pod hasłem: „bój to jest nasz ostatni"....

Wtedy zjawiła się Policja, a ja widząc, że nie ma już z kim debatować opuściłem salę, prosząc mundurowych aby zrobili mi badanie alkomatem. Wynik był: O,oooo promila alkoholu w wydychanym z płuc powietrzu.

Burmistrz Wadowic potwierdził w obecności Policji, że ja nikogo nie obraziłem ani nie znieważyłem, natomiast po badaniu alkomatem zasugerowałem, że ktoś powinien otrzymać mandat za nieuzasadnione wezwanie Policji.

Ciekawe, że redaktor Nycz nie napisał nic na temat wyników badania alkomatem, natomiast w swoim stronniczym artykule stosuje prymitywne wycieczki osobiste do okoliczności, że moje nazwisko pisze się przez dwa „l". O tym kto jakim jest Polakiem nie decyduje bowiem pisownia jego nazwiska, lecz jego postawa i czyny. Od wielu lat zwalczam RAŚ i wszelkiego rodzaju separatystów, którzy dążą do oderwania Śląska od Rzeczpospolitej i żaden regresywny dziennikarz nie zmieni moich działań w tym zakresie, nawet tak prostackimi inwektywami jak słowa: [...]"współczuję bielszczanom, że tego gościa mogą spotkać na ulicy" [...], a dalej [...] „nikt jego dzieła nie weźmie dobrowolnie do ręki"[...]

Pan redaktor Marek Nycz nie tylko zablokował „progresję" Biedronia w Wadowicach, ale wykazał w swoim artykule pt.: „Prawdziwy Pollak" kompletną regresję matematyczną, graniczącą wręcz z analfabetyzmem arytmetycznym! Napisał bowiem: [...]"Jak dwa tygodnie wcześniej do Sejmu tak i na wadowicki panel wparował niezłomny i wyklęty autor"[...] (cytat dosłowny z artykułu).

W rzeczywistości natomiast w Sejmie RP miałem konferencję prasową na temat książki pt.: „Polacy Wyklęci z FSM za komuny i podczas włoskiej inwazji" w dniu 20 lipca 2016roku, a zatem do dnia 4 września minęło ponad 6 (słownie sześć) tygodni. Zatem dziennikarz „Gazety Wyborczej" ma problemy z arytmetyką na poziomie pierwszej klasy szkoły podstawowej, bo nie potrafi doliczyć do...sześciu!

Jeśli chodzi natomiast o „progresywnych", to im już nawet RAŚ ani niemiecka fundacja Friedricha Eberta nie będzie w stanie zahamować merytorycznej regresji zapoczątkowanej przez redaktora Marka Nycza.

Rajmund Pollak

2016-10-03 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:


Jestem rodowitym bielszczaninem i nie wyobrażam sobie przyszłości w innym regionie niż Podbeskidzie . Nie zważam na kierunki wiejących wiatrów. Staram się demaskować obłudę i zakłamanie. Z zawodu jestem inżynierem mechanikiem, a ponadto ukończyłem podypl. stud. handlu zagranicznego na A.E. we Wrocławiu. Poza tym zdałem egzaminy państwowe z języka francuskiego i niemieckiego. Ukonczyłem również kurs pierwszego stopnia języka włoskiego. Prawdziwych przyjaciół mam kilkanaścioro i to jest największe bogactwo jakie sobie cenię. Napisałem jedną powieść pt.: "Siła przebicia", a druga jest już po korekcie polonistycznej i być może będzie wydana w 2012 roku. Lubię zwiedzać muzea, a zwłaszcza galerie malarstwa. Interesuję się kulturą i sztuką Chin. W lipcu 2010 roku ukończyłem intensywny kurs języka chińskiego na poziomie podstawowym.



Uważam , że ważne są tylko te słowa , które mają pokrycie w czynach lub w zdarzeniach .

Archiwum:


2019
» listopad (1)
» maj (1)
» kwiecień (1)

2018
» październik (1)
» czerwiec (1)

2017
» czerwiec (1)
» luty (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (2)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (4)
» sierpień (4)
» lipiec (5)
» czerwiec (6)
» maj (3)
» kwiecień (1)
» luty (1)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (1)
» listopad (3)
» wrzesień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (3)
» maj (5)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (3)

2014
» grudzień (6)
» listopad (6)
» październik (7)
» wrzesień (4)
» sierpień (6)
» lipiec (10)
» czerwiec (8)
» maj (9)
» kwiecień (9)
» marzec (8)
» luty (4)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (3)
» listopad (1)
» wrzesień (5)
» sierpień (3)
» lipiec (6)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (8)
» marzec (7)
» luty (9)
» styczeń (8)

2012
» grudzień (11)
» listopad (8)
» październik (6)
» wrzesień (10)
» sierpień (8)
» lipiec (8)
» czerwiec (6)
» maj (9)
» kwiecień (5)
» marzec (6)
» luty (3)
» styczeń (5)

2011
» grudzień (12)
» listopad (8)
» październik (8)
» wrzesień (7)
» sierpień (10)
» lipiec (3)
» czerwiec (5)
» maj (7)
» kwiecień (8)
» marzec (10)
» luty (7)
» styczeń (6)

2010
» grudzień (9)
» listopad (16)
» październik (10)
» wrzesień (8)
» sierpień (5)
» lipiec (8)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (8)

2009
» grudzień (5)
» listopad (3)
» październik (4)

Ostatnie komentarze


[]
bbb
[Jaro]
Ciekawe co dziś o tym co sie dzieje w RP mówi P.Kosmowski
[Rajmund Pollak]
Książkę pt.: "Polacy wyklęci z FSM za komuny i podczas włoskiej inwazji" można zamówić w...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 509006
Newsów: 503
Komentarzy: 420
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Niepodległość Polski i Województwo Bielskie - oto jest zadanie ! , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała